JQuery Cycle Plugin - Fade In Image


KARPACKIE WYZWANIA


Karpaty to drugi co do wielkości łańcuch górski w Europie, o długości prawie 1500 km, rozciągający się łukiem, łączący 8 krajów: Serbię, Rumunię, Węgry, Ukrainę, Polskę, Słowację, Czechy i Austrię. Składa się z szeregu pasm górskich, w części polskiej to: Bieszczady, Beskidy, Tatry, Pieniny i Gorce. Tylko 9% powierzchni Karpat znajduje się na terytorium Polski, ich największa część położona jest na obszarze Rumunii – 55%. Karpackie tereny górskie stanowią w Polsce zaledwie 6,1% całej powierzchni kraju. Na terenie całego łańcucha górskiego żyje ok. 15 mln ludzi różnych narodowości i grup etnicznych, ale religii chrześcijańskiej.

Karpaty odznaczają się wielkim bogactwem przyrodniczym, bioróżnorodnością, a co bardzo ważne i istotne - również różnorodnością kulturową.

   Krajobraz karpacki jest zróżnicowany – są rozłożyste Beskidy i piękne skalne Tatry, które niejako stanowią „Koronę Karpat”, bowiem tu wznosi się najwyższy ich szczyt – Gerlach (2655 m n.p.m.).Takie zróżnicowane ukształtowanie terenu występuje w całych Karpatach, zarówno w Rumunii, w Polsce, jak i na Ukrainie, czy na Słowacji.

Fundamentem kultury Karpat jest pasterstwo - to pasterze – Wołosi - wędrowali przed wiekami całym łukiem i nieśli ze sobą kulturę pasterską, a w czasie gdy osiedlali się na wybranych terenach asymilowali się również z przybyłymi na te tereny osadnikami z nizin, wzajemnie się ucząc życia i pracy na tej wymagającej ziemi. Walory przyrodnicze, krajobrazowe, kulturowe, a także pracowitość i umiłowanie ziemi przez ludzi gór są wielką szansą dla przyszłości. Święty Jan Paweł II, niejako Święty z Karpat, w 1979 roku na lotnisku w Nowym Targu mówił:

„… Ta piękna ziemia jest równocześnie ziemią trudną. Kamienistą. Górską. Nie tak urodzajną jak równiny nad Wisłą i dlatego też od tej podkarpackiej, podtatrzańskiej ziemi niech mi będzie wolno odwołać się do tego, co zawsze było bliskie polskiemu sercu: umiłowanie ziemi i praca na roli…”

Konieczna jest, szczególnie w dzisiejszych czasach, współpraca nie tylko w paśmie polskich Karpat, ale też i współpraca międzynarodowa w całym łuku górskim. Aby podjąć tę współpracę potrzebne są spotkania nie tylko polityków, ale przede ludzi różnych środowisk społeczno-gospodarczych, rolników, przedsiębiorców, pasterzy, twórców, rzemieślników i ludzi kultury, którzy żyją, tworzą i pracują w górach. Jak zaznaczył prof. Tischner: „Trzeba zacząć od kultury, żeby później umeblować gospodarkę i życie”.

    Dlatego trzeba umieć się spotkać -  spotkać po to, by przezwyciężyć różne historyczne zaszłości, sytuacje i emocje, by ubogacić się sobą nawzajem i budować przyszłość marki „Karpaty”– podobnej na wzór jaki wypracowały sobie  Alpy. Żaden z krajów alpejskich nie buduje swojej oferty turystycznej, kulturalnej czy gospodarczej indywidualnie – porozumieli się ludzie wielu narodowości, wiedząc że najcenniejsze są góry – Alpy – i bazując na tej marce zbudowali i rozwijają nadal swój indywidualny, regionalny sukces. W obecnych czasach rządy różnych krajów europejskich w sprawach alpejskich mówią jednym głosem. Bronią praw mieszkańców terenów górskich  bez względu na ich narodowość, występują wspólnie w interesie alpejskim, co umożliwia im uchwalona w 1991 roku Konwencja Alpejska.

My nie możemy jednak oczekiwać, że rządy państw karpackich podejmą taką współpracę na forum Unii Europejskiej. Choć na różnym etapie wdrażana jest od kilku lat Konwencja Karpacka, to w nas samych musi powstać potrzeba porozumienia się i wyznaczenia konkretnych kierunków działań bez względu na granice administracyjne. Otwarcie na spotkanie karpackie zapoczątkował Redyk Karpacki 2013, który przeszedł łukiem Karpat. Miał on wymiar symboliczny, duchowy - był to niejako powrót do tożsamości, która buduje i daje nowe szanse na przyszłość, ale miał też i wymiar fizyczny – wydawało się bowiem, że to długa droga, że 1200 km to daleko na pieszą wędrówkę z owcami, że trudne będzie porozumienie się w tak odmiennych językach... Okazało się jednak, że to wcale nie jest daleko, że ludzie z Karpat mają podobne usposobienie, podobne problemy i wyzwania – bowiem fundamentem kultury ludzi gór jest pasterstwo.

    Trzeba zatem uczynić wszystko, by zadbać o krajobraz, by polany i hale nie zarastały, bo to nasze zielone „pokłady” życia i zdrowia, albowiem tu są źródła najlepszych wód i czyste powietrze. Zróbmy wszystko, by ludzie chcieli tu - w górach - żyć i pracować, by młodzi mieli tu swoją przyszłość, a odwiedzający mogli zdrowo wypoczywać. Nie możemy pozwolić, aby karpacka ziemia stała odłogiem i  umierała – trzeba chronić zasoby przyrodnicze,  hodowla owiec i bydła nie może być tylko hobby, musi stać się działalnością opłacalną ekonomicznie dla gazdów i baców, a tym samym opłacalną dla zróżnicowanego rozwoju Karpat, zachowania bioróżnorodności natury i bogactwa kultury. Bo pasterstwo to krajobraz i poezja gór – to podstawa rozwoju turystyki dziedzictwa kulturowego.

   Promowanie wydarzeń kulturalnych takich jak np. Watry Karpackie czy festiwale, tworzenie kalendarza imprez karpackich będzie zaczynem dobrej współpracy, otwierającym tę ziemię dla spotkań społeczności tu mieszkających i przyjeżdżających turystów. Przed II wojną światową odbywały się od 1935 roku coroczne spotkania, zjazdy - „Święta Gór”. Dziś również o takie spotkanie winniśmy zabiegać, by wszyscy spojrzeli na Karpaty jako wielkie dobro natury i kultury.

     Wytwarzamy w górach wspaniałe produkty regionalne, które szczególnie powinny być chronione, muszą one mieć swoją identyfikację „Produkt Górski”, by nie były zagrożone przez podróbki z terenów nizinnych. Produkty regionalne to nie tylko smaki Karpat, związane z przyrodą i krajobrazem, to produkty, które mówią nam o historii, kulturze i pracy danego regionu. Jest więc czas na tworzenie Szlaku Wołoskiego.

      Duże znaczenie i wyzwanie w tej koordynacji spotkań  i działań na rzecz współpracy stoi przed Związkiem Podhalan, który jako kontynuator przedwojennych idei, w porozumieniu z innymi mniejszymi, ale działającym bardzo prężnie karpackimi organizacjami pozarządowymi tej współpracy może nadać nowy impuls. W przyszłości w Europie będą się liczyły duże projekty regionalne, obejmujące przede wszystkim miasta – metropolie, dla nas takim obszarem funkcjonalnym mogą  i powinny być Karpaty. Już dziś wiadomo, że europejskie projekty przyszłościowe to tzw. projekt Dunaju czy też projekt Morza Bałtyckiego. Żeby nasze poszczególne mniejsze regiony mogły się rozwijać, musimy uczynić wszystko, by zbudować jedność Karpat, która da nam gwarancję sukcesu w nowych rozwiązaniach i zapewni godne życie mieszkańcom terenów górskich. Musimy spojrzeć na Karpaty nie poprzez pryzmat kilku ekskluzywnych miejscowości tylko całościowo na region o wielkich potrzebach wsparcia w celu zrównoważonego rozwoju, potrzebne jest ustalenie i uchwalenie szeroko pojętego Prawa Gór, na zasadzie podobnej jak 30 lat temu utworzyli Francuzi, co dało szanse dla rolnictwa, turystyki i sportu.

     Karpaty są naszym domem, Karpaty nas łączą, dlatego winniśmy się spotykać w mniejszych i większych grupach, dyskutować, ale też edukować i promować to wszystko, co jest naszym dziedzictwem

Wygramy nowy dzień, gdy będziemy działać wspólnie, ponad podziałami administracyjnymi, gospodarczymi i politycznymi. Wsparcie dla marki Karpaty jest potrzebne nie tylko przez ludzi kultury, powinny uczestniczyć w tym wyzwaniu wszystkie  większe i mniejsze podmioty gospodarcze, które prowadzą tutaj działalność i korzystają z dóbr naturalnych i kulturowych Karpat. To zadanie stoi przed wszystkimi, którzy tu mieszkają i wiążą swe nadzieje na przyszłość. Chciałbym zatem zaprosić wszystkich do dyskusji, do ponownego przemyślenia NASZEGO KARPACKIEGO miejsca w Europie i dobitnie przytoczyć słowa Władysława Orkana ze Wskazań dla Synów Podhala „..Wróć braciom, coś wiedzą zdobył, nie przecinaj korzeni łączących Cię z rodną ziemią…”

 

Tekst: Andrzej Gąsienica Makowski

 




Made by All Tech Support - Konrad Kopeć


Home Page

Total visits: 8575686
Online right now: 3


Donate