JQuery Cycle Plugin - Fade In Image

Aktualności - Serwis informacyjny

Śladem naszych wołoskich przodków, owiec, a nawet Drakuli…

W dniach 16-20 maja 2013 roku odbyła się wizyta studyjna do Rumunii w ramach Redyku Karpackiego 2013. Wyjazd został zorganizowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego - Wydział Terenów Wiejskich na czele z Dyrektorem Jerzym Motłochem oraz Zastępcą Dyrektora Wydziału Robertem Karpetą wraz ze Stowarzyszeniem Agroturystycznym „NATURA” z Istebnej, którego prezesem jest Józef Michałek. Głównym celem wyjazdu było zapoznanie się z rolnictwem, hodowlą i pasterstwem w Transylwanii.      W wyjeździe wzięli udział przede wszystkim reprezentanci hodowców, właściciele agroturystyk województwa śląskiego oraz przedstawiciele instytucji związanych z tematem rozwoju rolnictwa, ochrony środowiska i kultury.

16 maja 2013r w czwartek o godzinie 6:30 z Katowic wyruszył autokar                              z uczestnikami wyjazdu studyjnego do Rumunii. Odbiór części podróżujących nastąpił o godzinie 8:00 na przejściu granicznym Cieszyn-Boguszowice. Stąd też wyruszyło kilku miekszańców Trójwsi m.in. Tadeusz Papierzyński, Jan Marekwica,  Małgorzata Kiereś, Urszula Musur, Lucyna Ligocka – Kohut, którzy bardzo chętnie zasilili grono uczestników. Kolejnym przystankiem był obiad w Popradzie, przy którym już nawiązały się pierwsze znajomości oraz wymiana doświadczeń. Następnie po kilku godzinnej podróży dotarliśmy do północno-wschodnich Węgier, a dokładnie do miasta położonego u zbiegu Bodrogu i Cisy, czyli TOKAJU. Miasteczko jest stolicą tokajskiego regionu winiarskiego. Wszyscy obecni nie omieszkali odwiedzić chociaż jednej piwniczki z tamtejszymi winami, a zakupy i degustacja sprawiły, że nasze humory stały się jeszcze lepsze. Z krainy winem płynącej przejechaliśmy do  turystyczno-uzdrowiskowej miejscowości na Węgrzech – HAJDUSZOBOSZLO, gdzie zakwaterowaliśmy się w hotelu i czekała na nas kolacja. Wieczorem odbył się spotkanie integracyjno-organizacyjne, podczas którego poznaliśmy dalszy plan podróży.

Drugiego dnia udaliśmy się do miasta w środkowej Rumunii, nad rzeką Wielką Tyrnawą  - SIGHISOARY.  W czasie spędzonym w autokarze z Hajduszoboszlo do Sighisoary mogliśmy się dowiedzieć jak u nas w województwie śląskim funkcjonują m.in. gospodarstwa agroturystyczne, gdyż było kilkunastu gazdów, którzy chętnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami. W hotelu w Sighisoarze odbyła się prezentacja nt. „Rozwój obszarów wiejskich na przykładzie dobrych praktyk realizowanych na terenie Transylwanii”. Spotkanie przeprowadzone zostało przez reprezentanta Asociata Transhumanta Georga Catean, głównego partnera Redyku Karpackiego ze strony rumuńskiej. Po zakończeniu wykładu nawiązała się żwawa dyskusja pomiędzy naszymi i rumuńskimi gospodarzami. Mogli porównać prawo, zwyczaje, kulturę w całym łuku Karpat. Tutaj świetnie swoją rolę spełniła pani tłumacz Ewelina Lubczyńska. Wieczór, a bardziej wytrwali także noc spędzili na zwiedzaniu Sighisoary. Jest to jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miejskich w Europie Środkowo-Wschodniej. Oprócz tego, że miasteczko zachwyca swoim urokiem, to również przyciąga poszukiwaczy śladów najsłynniejszego wampira świata, hrabiego Draculli. Nam udało się dotrzeć pod dom, w którym najprawdopodobniej przebywał w latach 1431-1436.

W sobotę, nadal w Sighisoarze poszliśmy na targi SLOW FOOD SIGHISOARA, gdzie mogliśmy skosztować, czy zakupić regionalne wyroby np. sery, miody, dżemy i inne lokalne pyszności. Następnie część z nas udała się na Konferencję Prasową Targów z udziałem m.in. władz z Rumunii.  Dacian Ciolos - Komisarz UE ds. Rolnictwa Rumunii mówił: "Mam nadzieję, że integracja europejska będzie dokonywała się w ten właśnie sposób i dziękuję Wam za to w jaki sposób żyjecie w Europie. Możemy być dumni, z tego że my jesteśmy Rumunami, że Wy jesteście Polakami – że żyjemy po europejsku – znajdując porozumienie i budując bezpośrednie relacje między nami - silniejsze niż jakiekolwiek normy, przepisy, standardy oraz wymogi strefy Schengen mogłyby zdefiniować”. - powiedział. Dyrektor Wydziału Terenów Wiejskich - Jerzy Motłoch przedstawił natomiast realizowany na terenie Śląska projekt Owca Plus. Ogromną radość sprawiła nam obecność Piotra Kohuta z Koniakowa, który zostawił na chwilę owce na hali i przybył na konferencję.

Po konferencji zawitaliśmy w obiektach agroturystycznych Viscri – Transylwańska Wioska Agroturystyczna. Gospodarze prezentowali nam swoje konfitury, dżemy i inne przetwory owocowe i poczęstowali przepysznym obiadem. Wszystkie obecne panie w ogromny zachwyt wprawiły pola pełne lawendy, której niestety nie udało się zebrać. Tego samego dnia udaliśmy się do miejscowości BRAN, która znajduje się w centralnej Rumunii. Położona jest w południowo-wschodnim kącie Siedmiogrodu pomiędzy masywami Karpat Południowych. We wsi znajduje się malowniczy Zamek Bran, reklamowany jako siedziba Drakulli, co oczywiście przyciąga mnóstwo turystów.

Czwarty dzień rozpoczęliśmy wizytą w DORIPESCO FISH FACTORY. Jest to rodzinny zakład rybny, w którym poznaliśmy sposoby wytwarzania, marketingu    i dystrybucji produktów. Przygotowany był również poczęstunek rybny. Zasmakowaliśmy tyle rodzajów ryb, że nie byliśmy w stanie wszystkich zapamiętać. Zwiedziliśmy również kompleks 12 stawów, które zakład posiada i w tym miejscu należą się brawa dla pana kierowcy, który wąskimi drogami między stawami dowiózł nas całych i zdrowych na miejsce. Niektórzy z nas, a właściwie niektóre, poznały technikę wędkarstwa. Mieliśmy również okazję przeżyć tam niezapomniany koncert rechotania żab. Kolejnym etapem podróży była wizyta  w  miejscowości w Prejmer położona w południowo-wschodniej części Siedmiogrodu w okręgu Braszów. Tam udaliśmy do gospodarstwa rolnego, gdzie został zaprezentowany wypas owiec. Odbyło się również spotkanie z członkami kółka rolniczego oraz hodowcami owiec z Bran. Degustowaliśmy produkty regionalne i sery. Tutaj także nasi bacowie czuli się jak w raju, gdyż mogli popisać się swoją wiedzą o owcach. Następną wizytą, a zarazem ostatnią było zwiedzanie  kompleksu turystycznego CHEILEGRADISTEI. Sceneria gór połączona  z pięknym budownictwem sprawiła, iż nie zapomnimy tego widoku do końca życia i na pewno tam wrócimy.

W poniedziałek o 5:00 wyjechaliśmy do domu. W  autokarze w którym spędziliśmy 17 godzin, już każdy z każdym się znał, wymieniał adresami i opiniami na temat naszych wspólnych tradycji z Rumunią. Po obiadokolacji w Popradzie, nastąpiły podziękowania dla organizatorów oraz pomysłodawców. Około godziny 23:00 byliśmy w domu, pełni wrażeń, emocji i żalem, że tak szybko minęło te 5 dni. Mamy nadzieję, że jeszcze uda nam się spotkać na tak wspaniałym wyjeździe studyjnym.

Tekst: Urszula Musur

Foto: Edward Krysta

Zobacz również na stronie : http://gazetacodzienna.pl/galeria/2355

Poprzednia strona



Made by All Tech Support - Konrad Kopeć


Home Page

Total visits: 7930459
Online right now: 2


Donate