JQuery Cycle Plugin - Fade In Image

Aktualności - Serwis informacyjny

Tradycyjne wesele pasterskie na Bukowinie - Nunta traditionala ciobanesc la Bucovina

Bucovina to jeden z najpiękniejszych regionów rumuńskich Karpat, szczególnie górzysta jest część zachodnia, gdzie ludzie trudnią się pasterstwem – hodowlą owiec i krów. Przetrwała tu kultura wołoska, czego mogliśmy być naocznymi świadkami uczestnicząc w tradycyjnym weselu we wsi Ostra, położonej w pobliżu Campulung Moldovenesc, na trasie z Vatra Dornei do Suczawy. Dzięki profesorowi Avram Fitiu z Cluj, który odwiedził nas w Koniakowie w październiku ubiegłego roku wraz ze swoimi przyjaciółmi – poznaliśmy wspaniałych ludzi z Bukowiny - Michaelę i Cornela Costeliuc oraz młodego bacę Nicolae. Mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w weselu młodego Nicolae oraz Gabrieli. W strojach karpackich – zarówno my zaproszeni goście, jak i weselnicy, udaliśmy się przed dom Nicolae, tam przywitani przez starostów weselnych i pytacy na koniach ruszyliśmy w kierunku domu panny młodej – Gabrieli. Na wozach jednokonnych jechaliśmy przez wieś, młody Nicolae był po drodze witany i pozdrawiany serdecznie przez sąsiadów i mieszkańców wsi. Choć zima, przy domach pasły się owce. Spokojna wieś, piękne widoki, klimat i zapachy mówiły o gazdowskim miejscu i dobrych ludziach. Przed domem panny młodej przywitała nas rodzina z poczęstunkiem, muzyka i tańce towarzyszyły na każdym kroku, to na ganku, to przed domem i oborą. Było i znane w Karpatach przekomarzanie i wywoływanie panny młodej – wyszedł „przebieraniec”, lecz wkrótce udało się Panu Młodemu wywołać z zacisza domowego pięknie wystrojoną w tradycyjny strój bukowiański – przyszłą małżonkę, radości było wiele a i łez czułych niemało przy błogosławieństwie młodych. Przekomarzaniom nie było końca i brama została zamknięta, tak że młody musiał wykupić jeszcze Pannę młodą nie tylko u rodziny ale i u sąsiadów. Wyruszyliśmy w korowodzie weselnym przez wieś w kierunku Urzędu Stanu Cywilnego, potem do kościoła, gdzie odbyła się główna uroczystość ślubna.

        Wesele odbyło się w pobliskiej sali, skromnie, a jednak bardzo bogato – goście weselni ubrani w większości w strojach, muzyce i tańcom nie było końca. Goście schodzili się nawet do 23.00 – widać, że po pracy w gazdówkach, po wykonaniu obowiązków domowych. Tak wiele z tamtejszych obrzędów i tradycji weselnych  możemy znaleźć i u nas – czy to na Podhalu, czy w Beskidach…

    Jest pewna tajemnica Karpat – kod życia, który tkwi w ludziach, trudno opisać te wszystkie emocje i wrażenia, trudno znaleźć słowa by opisać gesty otwartości i serdeczności, nie można wytłumaczyć jak bez słów patrząc sobie wzajemnie prosto w oczy rozumiemy się wzajemnie – niby obcy sobie ludzie, a jednak tak bardzo sobie znajomi. Największe jednak wrażenie zrobiła na mnie melodia pasterska grana przez muzyka na fujarce, to melodia o pasterzu który szuka zagubionej owcy. Gdy muzyk zaczął grać – cała sala ucichła, zapanowała tak niesamowita atmosfera jakby muzyk opowiadał historię z najpiękniejszej, bo życiowej bajki. Piotr zna melodię, mówi nam o czym jest, ale nie musi, bo wszyscy zaczynamy rozumieć. Młodzi pasterze przy stołach zaczynają nawoływać – jakby szukali tej zagubionej owcy – i nie jest to zaaranżowane jak na festiwalu – oni wszyscy – starzy i młodzi znają tę melodię o ich codziennym życiu, codziennej pracy. Przy mnie pojawił się jakiś stary człowiek (nie widziałam go ani wcześniej, ani później)  łamaną polszczyzną rzuca słowa: „szuka owcy”, potem gdy melodia przyśpiesza mówi „widzi ją”, melodia z fujarki i nawoływania z różnych kątów sali świadczą o tym, że pasterz znajduje swą owcę, a i we mnie jakaś radość wielka wzrasta – i do dziś na to wspomnienie ciarki przechodzą mi po całym ciele.

    Człowiek, który starał się mi wytłumaczyć sens melodii zniknął – naprawdę nie wiem czy był tam na pewno… Tak wiele mówi się o czarach w Karpatach, zawsze brałam to z lekkim przymrużeniem oka,  kto wie, może i mnie dosięgły właśnie tam na tym weselu… 

Tekst i foto: Maria Kohut     

Poprzednia strona



Made by All Tech Support - Konrad Kopeć


Home Page

Total visits: 8347791
Online right now: 3


Donate