JQuery Cycle Plugin - Fade In Image

Aktualności - Serwis informacyjny

Pasterstwo jest naszą wielką szansą

W ubiegłym tygodniu Andrzej Skupień został wybrany na Prezesa Zarządu Głównego Związku Podhalan. Wywodzi się z rodu pasterskiego, jest wieloletnim działaczem Związku Podhalan, regionalistą dbającym o góralskie dziedzictwo kulturowe i tradycje. Jest wicestarostą Powiatu Tatrzańskiego. W trakcie Redyku Karpackiego wielokrotnie wspierał nasze działania i uczestniczył w oficjalnych reprezentacjach górali polskich za granicą. Poniżej prezentujemy jego wypowiedź na temat pasterstwa opublikowaną w czasopiśmie „Twoje Tatry”.

- Przez wiele wieków pasterstwo było podstawowym elementem ekonomicznego bytu górali...

- Oczywiście. Sam rodzinnie jestem związany z Halą Kopieniec, na której gospodarowali moi przodkowie. Życie rodzinne było podzielone na dwie części. Część osób zostawała we wsi, budując domy, przygotowując się na zimę, a młodzież i starsi wychodzili na hale, gdzie wszyscy pracowali i uczyli się samodzielności. To była prawdziwa szkoła przetrwania. Z jednej strony pasterstwo było bardzo ważnym elementem ekonomicznym, pozwalającym na wyżywienie rodzin, ale z drugiej strony to była wielka integracja. Życie było uporządkowane, każdy znał swoje miejsce w hierarchii, trudne warunki jednoczyły ludzi, a jednocześnie można było polegać na drugim człowieku. Dziś coraz trudniej o taki rodzaj wspólnoty. Dlatego co roku 2 września spotykamy się na Hali Kopieniec i wspólnie wspominamy nasze dziedzictwo, przekazując je naszej młodzieży. To nasze swoiste pilnowanie Tatrzańskiego Parku Narodowego, na terenie którego od lat 80. obowiązuje tzw. wypas kulturowy zastrzeżony licznymi ograniczeniami, ale niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszych gór.

 

- Jaka jest zatem dziś rola pasterstwa?

- Pasterstwo jest dla nas wielką szansą. W dobie rolnictwa wyspecjalizowanego już niewielu rodzinom udaje się utrzymać z posiadania paru sztuk krów i koszenia kilku hektarów. Jeśli ktoś się decyduje się na gospodarowanie, to musi myśleć o gospodarstwie dużym, zmechanizowanym, bo to wymóg naszych czasów. Mamy duże możliwości, ponieważ sporo terenów za naszymi wsiami jest niezagospodarowanych, nawet nieskoszonych. To jest miejsce na owce jako element krajobrazu, kultury i ekonomii współczesnego Podtatrza. Pamiętajmy, że coraz więcej odwiedzających nas turystów ma świadomość wysokiej jakości walorów smakowych i zdrowotnych produktów regionalnych. Zyntyca, oscypek, bryndza są wśród nich coraz bardziej popularne, dlatego muszą być dostępne w miejscach, które odwiedza turysta, a bacowski szałas powinien na stałe wpisać się w krajobraz naszych miejscowości. Turyści, zwłaszcza ci najmłodsi, wychowywani w dużych miastach powinni u nas mieć szansę zobaczenia gospodarskiej wsi, z krowami, owcami, kurami. Wielu naszych gości nie szuka tylko pięknego pensjonatu, ale również swoistego powrotu do przeszłości.

 

- W 2010 roku baca i juhas zostali wpisani na listę oficjalnych zawodów. Chyba najlepiej świadczy to tym, że pasterstwo ma przed sobą przyszłość?

- Nie ma wyjścia – sformalizowanie musi nastąpić zwłaszcza dziś, gdy pasterstwo to dla wielu szansa na uporanie się z problemem bezrobocia.  Produkt musi być bezpieczny dla odbiorcy, a żeby tak było baca i owce muszą podlegać okresowym kontrolom i spełnić szereg warunków. Ludzie, którzy od pokoleń szli w góry, gdzie żyli swoim życiem musieli się wpasować w pewne ramy, a to nie może się odbyć bezboleśnie. Ważne jednak, żeby w gąszczu przepisów nie zatracić tej tradycji góralskiej związanej z pasterstwem, którą to przypominamy m.in. podczas imprez takich jak Święta Bacowskie czy Osody.

 

- Jednym z najbardziej popularnych produktów powstających w bacówkach jest bez wątpienia oscypek. Właśnie rozpoczął się na niego sezon...

- Oscypek jest królem naszych tradycyjnych serów i wszystkich gorąco zachęcam do jego skosztowania. Najlepiej smakuje oczywiście na bacówkach. Chciałbym jednak serdecznie zachęcić też do próbowania innych naszych serów, porównywania ich smaków i uczenia się ich rozróżniania. To prawdziwa uczta dla podniebienia.

 

Foto: Józef Michałek – wystąpienie Andrzeja Skupnia na Połonińskim Lecie – Vyrchovina (dawne Żabie) - Ivanofrankowsk – Redyk Karpacki – czerwiec 2013r.

Poprzednia strona



Made by All Tech Support - Konrad Kopeć


Home Page

Total visits: 9157713
Online right now: 2


Donate