JQuery Cycle Plugin - Fade In Image

Aktualności - Serwis informacyjny

Spotkania gazdowskie na Podhalu i Orawie

Od lutego do kwietnia bieżącego roku Starostwo Tatrzańskie zainicjowało cykl spotkań społeczności wiejskich Podhala pod wspólną nazwą „Spotkania Gazdowskie”. Spotkania odbywały się w ramach projektu „Karpaty Łączą”, a do zorganizowania „wiejskich posiadów” o gospodarce pasterskiej w górach przyczyniły się także stowarzyszenia działające na Podhalu – Związek Podhalan,  Koła Gospodyń Wiejskich oraz gminne ośrodki kultury i sołtysi. W siedmiu spotkaniach, które odbyły się kolejno w:  Nowem Bystrem, Jurgowie, Małem Cichem, Dzianiszu, Gliczarowie Górnym, Białym Dunajcu i Zubrzycy Górnej brali udział bacowie, juhasi, hodowcy owiec i bydła, działacze samorządowi, miłośnicy pasterstwa oraz  młodzież. Na każdym spotkaniu wyświetlano film dokumentalny Wojciecha Jachymiaka „Redyk Karpacki”.


  Na spotkaniu w Nowem Bystrem, którego gospodarzem była Anna Pawlikowska, powiedziano:

Andrzej Gąsienica-Makowski – Starosta Tatrzański:  „…Musimy wrócić do źródeł. Redyk Karpacki był przypomnieniem kultury i tradycji pasterstwa, która od wieków była w całych Karpatach. UE preferuje tzw. obszary funkcjonalne, a Karpaty, ze swoją koroną – Tatrami są takim obszarem jednorodnym kulturowo, mimo, że mieszka w nich siedem narodów. Alpy już w 1976 roku podpisały umowę o współpracy i teraz dobrze rozwija się tam gospodarka pasterska. My musimy sięgnąć do Konwencji Karpackiej, która została podpisana w 2006 roku. Pasterstwo w Tatrach, na Podhalu jest dla nas szansą rozwoju, jest połączeniem tradycji i nowych wyzwań…”

 Izabela Sarna -  Kierownik BP ARIMR w Zakopanem – „…Biuro Powiatowe Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa będzie wspierać działania rozwoju pasterstwa. Są fundusze polskie i europejskie na ten typ rolnictwa. Małopolska, tak jak Podkarpacie, ma takie tereny, na których hodowla owiec jest opłacalna i jest gospodarką o długiej tradycji…”

 Andrzej Skupień – „…Trzeba zachęcić młodych, by chcieli zostać hodowcami owiec. Jest to jak dawniej ciężka praca, ale gdy będzie opłacalna, warto zostać na swoim i kontynuować zajęcie ojca, stryja czy dziadka...”

Józef Michałek mówił o współpracy samorządów z hodowcami i bacami, a także przedstawił „mechanizm” dopłat UE do gruntów rolnych.


  Na spotkaniu w Jurgowie, którego gospodarzem był Edward Tybor, powiedziano:

Kazimierz Furczoń – „…Nie bójmy się głośno mówić „jednym” głosem; musimy zadbać o nasze górskie tereny razem..”.

Józef Michałek – „…Powinien powstać program rządowy dla całych Karpat Polskich, a w 2020 roku powinien powstać program UE dla całych Karpat…”

Baca Skowyra z Brzegów – „Trzeba wspominać naszych poprzedników, takich jak ś.p. baca Murzański…”

Józef Górka z Jurgowa przedstawił historię pasterstwa w okolicach Jurgowa i Podspadów.

W 1954 roku został wygnany ostatni baca z Michałczynej Polany pod Hawraniem. Nazywał się Jan Chowaniec.


 

Na spotkaniu w Dzianiszu, którego gospodarzem był Jan Bukowski, powiedziano:

Andrzej Skupień – „…Ja pochodzę ze Stołowego z rodziny pasterskiej, też w dzieciństwie pasałem na hali, rozumiem obecną sytuację lepiej niż przeciętny urzędnik w Krakowie czy Warszawie…”

Kazimierz Furczoń – „…Potrzebna jest u nas mała przewoźna ubojnia, która rozwiązałaby problem domowego uboju na Podhalu…”

Andrzej Staszel – „…Konieczne są rozwiązania umożliwiające sprzedaż indywidualną z własnego gospodarstwa..”.

Piotr Kohut -  „…Powinniśmy spierać się o to co nas łączy, a nie to co dzieli. Baca w naszej lokalnej społeczności jest najważniejszy, bo to on przechowuje tożsamość pasterską i tradycję góralską. Nie ma bacy we wsi, to wieś tradycyjna umiera..”.

Na koniec spotkania zasugerowano by podjąć medialnie i społecznie temat tradycyjnego spożywania jagnięciny w Wielkanocny Poniedziałek.


 Na spotkaniu w Małem Cichem, którego gospodarzem był Jan Pawlikowski powiedziano:

Baca z Małego Cichego – „..Jest nas we wsi tylko pięciu i co my znaczymy? Nam jest trudno żyć w tej wiejskiej społeczności...”

Józef Michałek – „…W dawnych czasach wieś w górach była „zakładem pracy” i często, oparta na tradycyjnym rolnictwie, upadała. Dopiero wprowadzenie prawa wołoskiego i gospodarki pasterskiej dały pozytywne efekty. Niestety dziś wieś jest tylko miejscem zamieszkania…”

Adam Kitkowski zaprezentował reportaż multimedialny „Redyk Karpacki 2013”.


 Na spotkaniu w Gliczarowie Górnym, którego gospodarzem był sołtys Ryszard Bocheńczak, a obecni byli  bacowie – Wojciech Gał i Stanisław Jarząbek, powiedziano:

Ks. proboszcz Szczepan Gacek – „…W kulturze pasterskiej wyjście wiosną na hale oparte jest na obietnicy „sukcesu” i „bogactwa” na jesień. Taką obietnicę w Biblii otrzymał Abraham…”

Andrzej Gąsienica-Makowski – „…Nowa Zelandia nie sprzedaje żywych jagniąt, tylko jagnięcinę w kawałkach. U nas sprzedajemy żywe jagnięta po niskiej cenie, np. do Włoch…”

Gaździna z Gliczarowa – „..żeby to zmienić, to najpierw trzeba zmienić naszą mentalność...”

Józef Michałek – „…w górach problemem jest rozdrobnienie gospodarstw. Jak temu zaradzić? Trzeba połączyć możliwości poszczególnych gazdów i wziąć dopłatę do 1 ha. Ale żeby móc się „dogadać”, potrzebne jest zaufanie jeden do drugiego, a to zniszczył PRL…”

Piotr Kohut – „.Człowiek na wsi jedną ręką powinien trzymać się ziemi a drugą „świata” – pracy, domu, sztuki...”


 Na spotkaniu w Białym Dunajcu, którego gospodynią była Józefa Kolbrecka, powiedziano:

Andrzej Skupień –„…Byliśmy na pogrzebie naszego krajana ks. prałata Franciszka Skupnia, który w dzieciństwie był pasterzem. Dzisiaj młodym mieszkańcom podhalańskich wiosek trzeba przekazać tradycją pasterską…”

Piotr Kohut – „…w Polsce jest około 100 baców, dlatego mówi się że w naszym kraju pasterstwo jest w fazie schyłkowej...”

Józef Michałek – „…Sama ziemia jest nieocenionym skarbem. Dzisiaj ziemia traktowana jest jak niewolnik. Natomiast w górach ziemia traktowana jest jak matka...”

Piotr Kohut – „…ziemia jest to DNA historii człowieka; ogrodzona  pozornie należy do tego, co ją ogrodził, on to zrobił ze strachu, że ktoś „przyjdzie’ i ją zajmie…”

Andrzej Gąsienica-Makowski – „…Stary gazda, dawny baca nosił się paradnie i był człowiekiem godnym zaufania…”

Głos z sali – „…UE jest dla nas groźna, bo nam zakazuje wszystkiego co jest tradycyjne…”


Na spotkaniu w Zubrzycy Górnej, którego gospodarzem była Maria Wachałowicz-Kiersztyn, dyrektorka Orawskiego Parku Etnograficznego, powiedziano:

Józef Michałek – „…Kiedyś owce były w całych Karpatach, jeszcze sto lat temu były też na Huculszczyźnie. Po tych latach owce odeszły z Karpat Wschodnich, z Ukrainy. Być może nadszedł czas, by owce na te tereny wróciły, gdyż kultura pasterska jest tam ciągle obecna. W 2013 roku owce wróciły „symbolicznie” w całe Karpaty, dzięki „Redykowi Karpackiemu”. Należy postawić pytanie: czy w dzisiejszym świecie, w Polsce, na Słowacji, w całych Karpatach jest miejsce dla owiec?…”

Piotr Kohut – „..Tradycyjne gospodarowanie ziemią w górach jest to zjawisko społeczne, socjologiczne. Podstawową zasadą jest porozumienie we wiosce. Trzeba wybrać bacę, który będzie „naszym” bacą, tzn. człowiekiem wielkiego zaufania, tak jak sto, dwieście lat temu. I  następnie trzeba oddać owce pod opiekę bacy. Warto wiedzieć, że pierwszą wspólnotą „zawodową” w Europie byli pasterze…”

Regina Wicher – „…sposobem promowania pasterstwa mogą być „Karpackie zagrody edukacyjne”. Przedstawiła prezentację multimedialną nt. „Zwierzę wypasowe i jego miejsce w kulturze”.

Sołtys Zubrzycy Górnej – „Najlepiej jakby organizatorem pasterstwa na Orawie był wójt z urzędem gminy. To byłoby dużo szybciej, niż metodą „dogadywania się” właścicieli gruntów.”

Głos z sali – „…ja uważam, że lepiej jak zorganizują to organizacje pozarządowe, np. lokalnie działające stowarzyszenia…”


      Były to ważne społecznie spotkania ludzi, którzy „dotknęli” pasterstwa dawniej lub wiążą  obecnie swoje życie z hodowlą owiec w górach. Trzeba myśleć globalnie, a działać regionalnie, tak zorganizowana jest społeczność europejska, amerykańska, a teraz organizuje się azjatycka. Pasterstwo w Karpatach, a tym samym w Tatrach może się rozwijać w oparciu o Konwencję Karpacką, fundusze Unii Europejskiej, a także programy narodowe. Trzeba eksponować wspólnotowy, dawniej wołoski, model gospodarki i hodowli w górach, trzeba podkreślać, że pasterstwo „podtrzymuje” bioróżnorodność terenów górskich.

Mimo odmienności mentalnościowej wiosek na Podhalu czy Orawie, należy budować silną wspólnotę pasterską w porozumieniu z innymi regionami Polskich Karpat. Jest to możliwe w oparciu o kulturę i tradycję pasterską, która była bardzo mocno rugowana w czasach komunistycznych. Unia Europejska preferuje projekty innowacyjne, rozumiane jako połączenie: transferu wiedzy, transferu tradycji i kapitału społecznego. Dla gospodarki pasterskiej dawniej istotną była wiedza „tajemna”, która obecnie przejawia się w formie przepisów Unii Europejskiej. Dzisiaj najważniejszym zadaniem społeczności wiejskich w górach jest odbudowanie zaufania do pasterzy (baców), którzy potrafią stworzyć właściwy model społeczności lokalnej, bez względu na zaszłości historyczne, społeczne i wyzwania współczesnego świata.

                                                                                  

Opracował tekst i foto: Adam Kitkowski

 

Poprzednia strona



Made by All Tech Support - Konrad Kopeć


Home Page

Total visits: 7670250
Online right now: 2


Donate